Dzisiaj przypadkiem natknęłam się na mój bardzo stary temat.
Czytałam i śmiałam się do siebie! Jakież to ja miałam rozterki, jakie myśli po głowie mi chodziły. Aż łezka w oku się kręci, jakaż ja byłam niewinna w porównaniu do dnia dzisiejszego, mimo iż z dużym seksualnym doświadczeniem.
Oczywiście temat rozwinę, ale by nic nikomu nie sugerować, to najpierw byłoby miło poczytać Wasze wypowiedzi. Jak Wy się zmienialiście, ewoluowaliście, jak zmieniało się podejście do seksu? Co kiedyś